R E K L A M A

Ostrów-Wielkopolski.info

moje, twoje, nasze miasto!

Ty decydujesz!

Wybory europejskie - 7 czerwca 2009

Wybory europejskie - 7 czerwca 2009

Polska polityka wygląda tak jak wygląda i dziwne nie jest, że wielu ludzi z niechęcią patrzy na poczynania elit politycznych naszego kraju. Z frekwencją w krajowych wyborach nie jest najlepiej, ale dotychczasowa jak i prognozowana frekwencja w wyborach europejskich również nie napawają optymizmem. Szkoda tylko, że my – Polacy – nie potrafimy po raz kolejny dostrzec szans i korzyści jakie otwiera przed nami data 7 czerwca 2009 roku.

W internecie znaleźć można wiele informacji na temat funkcjonowania Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, dlatego by nie zniechęcać nadmiarem informacji postanowiliśmy skupić się na kilku działaniach PE, które w codziennym życiu odczuwa każdy z nas. Jeśli po ich lekturze przekonacie się, że warto w niedzielę poświęcić kilka minut na oddanie głosu to zapewne z zainteresowaniem przejrzycie również kilka ciekawych serwisów internetowych jakie specjalnie dla Was wyselekcjonowaliśmy z ogromu materiałów dostępnych w sieci.

Warto wiedzieć, że pomimo wszystkich swoich wad Parlament Europejski ma ogromne znacznie. Mało kto wie, że już dziś ponad połowa wszystkich nowych ustaw i nowelizacji jakie trafiają do polskiego Sejmu i Senatu wymuszona jest zmianami w prawie unijnym. W 75% rola Europarlamentu w ich kreowaniu jest bardzo widoczna i znacząca. Mówiąc wprost: wszystko to, co wpływa na firmy, w których pracujemy, uczelnie w których się uczymy itd. jest zależne od kilkuset polityków zasiadających w PE, a my 7 czerwca będziemy mieli bardzo dobrą okazję by wybrać 50 z nich i tylko od nas zależy czy będą to ludzie odpowiednio przygotowani do realizacji powierzonych im zadań dla których dobro Polski jest sprawą priorytetową, czy też może ludzie zupełnie przypadkowi, którzy postanowili wzbogacić się kosztem nas wszystkich nie robiąc sobie nic ze stawianych im oczekiwań.

Wymieniając tylko kilka z przegłosowanych przez PE rozwiązań warto wspomnieć o przepisach, które zwiększają prawa konsumentów. Przegłosowano na przykład rozporządzenia w sprawie sprzedaży biletów lotniczych w internecie – na ich mocy przewoźnicy zobowiązani są podawać pełną cenę biletu od samego początku (a nie jak było to jeszcze do niedawna, że już na lotnisku pasażer dowiadywał się, iż do wydawałoby się niskiej ceny należy doliczyć jeszcze opłaty lotniskowe, opłaty za korzystanie z karty kredytowej, opłaty manipulacyjne itd.). Parlament Europejski przegłosował też m.in. „Trzeci Pakiet Kolejowy” – kilka związanych ze sobą aktów prawnych, reformujących unijny rynek kolejowy. Przyjęte zmiany znacząco zwiększyły przywileje konsumentów. I tak na przykład za każde spóźnienie pociągu większe niż 60 minut pasażerom będzie przysługiwała rekompensata w wysokości 25% ceny biletu, za spóźnienie ponad dwugodzinne – 50% ceny. Wbrew woli rządów UE, eurodeputowani zadecydowali, że taka rekompensata będzie obowiązywać zarówno w przypadku przejazdów krajowych jak i międzynarodowych.

Kolejnym ze świetnych przykładów na bezpośrednią styczność funkcjonowania PE z naszym życiem codziennym są przyjęte wraz z Komisją Europejską w 2007 roku regulacje, które zmuszają operatorów sieci komórkowych do obniżki cen za roaming, czyli opłat naliczanych za połączenia międzynarodowe. Nie tak dawno temu właśnie dzięki Europarlamentowi ceny te uległy kolejnej zmianie. Obniżka cen objęła tym razem także wysyłanie SMS-ów oraz transfer danych z internetu za pośrednictwem telefonu komórkowego. Decyzja Europarlamentu w sprawie roamingu to jeden z przykładów działań, w których eurodeputowani postanowili ułatwić życie konsumentom w Unii Europejskiej.

Nie można zapomnieć także o tym, że że Parlament Europejski współdecyduje o tym, ile pieniędzy Unia Europejska wydaje na budowę dróg, wspieranie nauki, na politykę zagraniczną i finansowanie inwestycji w nowe sieci energetyczne. Wystarczy tylko uważnie rozejrzeć się w naszym mieście i okolicy by zdać sobie sprawę jak wiele inwestycji współfinansowanych jest przez UE. Właściwie bez zgody Europarlamentu, Unia nie mogłaby uchwalić swojego siedmioletniego budżetu. To właśnie w nim zapisane są fundusze przekazywane dla poszczególnych państw na realizację konkretnych zadań. Kończąca teraz swą kadencję reprezentacja eurodeputowanych na przełomie 2005 i 2006 roku wymusiła na unijnych rządach korektę wydatków. Owa korekta – co warto podkreślić – była bardzo korzystna dla nowych państw UE – zwłaszcza Polski. Po trzech miesiącach negocjacji eurodeputowani wywalczyli budżet o 4 mld euro wyższy co w porównaniu z poprzednim budżetem uchwalonym w 1999 r. daje „tylko” 2 mld euro więcej. 4 mld euro uzyskane przez PE już rozdzielono na kilkanaście pozycji budżetowych. Polska skorzysta zwłaszcza na wzroście wydatków na stypendia naukowe – szczególnie na program wymiany studenckiej Erasmus. Dodatkowe 800 mln euro w tej pozycji wywalczone przez Europarlament pozwoli na wyjazd za granicę dodatkowych 40 tys. studentów, z czego przynajmniej 10% będzie pochodzić z Polski. Korzyści, jakie z tego powodu odniosą polskie uczelnie wyższe trudno nawet oszacować.

To oczywiście tylko subiektywny wybór kilku z bardziej spektakularnych efektów pracy PE w ubiegłej kadencji, a na kogo właściwie zagłosować w nadchodzących wyborach? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. My zgodnie z tym, co napisaliśmy we wstępie przedstawiamy pod artykułem listę stron, które w znacznym stopniu pozwolą nam podjąć słuszną decyzję.

Jeszcze tylko kilka słów na koniec. Młodym adeptom politologii wpaja się od samego początku jedno bardzo ważne zdanie: jeśli nie głosujesz to nie komentujesz! Czy zatem chcecie odbierać sobie prawo do komentowania poczynań eurodeputowanych na cały okres trwania ich kadencji? Pokażmy, że potrafimy wykorzystać mozliwości jakie daje nam UE. Pokażmy, że oprócz tego, że jesteśmu Polakami jesteśmy również Europejczykami, a losy naszego kontynentu są dla nas tak samo ważne jak losy Polski. Zadecydujmy wspólnie o naszej przyszłości.

Do zobaczenia w lokalach wyborczych!

Napisz komentarz