Ostrowski akcent w RPA
Tytuł może trochę przesadny bo sporo wyobraźni trzeba by dostrzec pewne analogie. Tym co jednak powinno na myśl przychodzić wszystkim na początku są kraje pochodzenia dwóch finałowych jedenastek południowoafrykańskiego mundialu – Hiszpania i Holandia. Zaraz, zaraz czy to aby nie kraje pochodzenia inwestorów obiecujących nam nowoczesne osiedle i centrum handlowe? O ile na mistrzostwach świata zwycięstwo jednej z drużyn było oczywiste, o tyle zwycięstwo ostrowskiego samorządu w pojedynku z dwoma gigantami już takie nie jest. Szczególnie w świetle informacji, które pojawiają się ostatnimi czasy.
Nowe centrum miasta, ostrowskie wieżowce, hiszpańskie ogrody, nowy symbol miasta, z budową ruszamy najpóźniej w styczniu – któż nie pamięta tych wszystkich haseł, które jeszcze nie tak dawno temu towarzyszyły medialnej wrzawie wokół planów jednej z największych inwestycji mieszkaniowych w naszym mieście. Przyznam, że sam uległem wtedy ogólnomiejskiej euforii i z niecierpliwością oczekiwałem na pierwsze efekty wydawałoby się poważnego przedsięwzięcia. Miesiące mijają a tereny przy Al. Słowackiego jak dawniej porastają chwastami i wysoką trawą, jak dawniej cisza tam i spokój, a jedynymi konstrukcjami mieszkalnymi jakie można tam spotkać są krecie tunele budowane być może i na wzór wieżowców, być może odpowiadające im rozmachem tyle, że budowane pod ziemią i nie przez hiszpańskie, lecz polskie krety…
Zaproponowaliśmy Hiszpanom rozwiązanie, nad którym oni myślą. Jeśli go nie przyjmą to poprosimy o zrealizowanie umowy inwestycyjnej, która dla nas jest korzystna. Sytuacja na rynku mieszkaniowym komercyjnym jest dość nasycona – są bloki MZGM, TBS i prywatnych deweloperów. I w związku z tym, że spółka nie została zawiązana proponujemy podpisać porozumienie o polubownym rozstaniu się. Czekamy na ich decyzję.
Wcześniej jeszcze zanim pojawili się Hiszpanie roztaczano przed nami wizję tęczowego centrum handlowego, dwupoziomowej galerii z multipleksem kinowym, pięknym widokiem na miasto i 15 milionowym offsetem, który miał trafić do miejskiej kasy od Holendrów. Wody w Wiśle (w Ołoboku pewnie też) upłynęło sporo, a galerii jak nie było tak nie ma. Na zaaranżowanym przez władze miasta spotkaniu z inwestorem (bo przecież nie godzi się aby inwestor informował na bieżąco o swoich planach, skoro chce dać nam tak piękny dar jakim jest galeria) po miesiącach milczenia dowiedzieliśmy się, że:
Holenderski holding deweloperski Redema Group B.V., przygotowuje zmianę koncepcji zagospodarowania „Galerii Vita” w Ostrowie Wielkopolskim. Aktualna kondycja rynku galerii handlowych na świecie i w Polsce zmusiła naszą firmę do zmiany projektu planowanego Centrum Handlowego „Galeria Vita”, który w dotychczasowym wymiarze zawierał dwukondygnacyjny budynek ze 117 sklepami i hipermarketem budowlanym(…) Redema Group pracuje obecnie nad kilkoma koncepcjami zagospodarowania, które przedstawi władzom miasta oraz mieszkańcom, na początku października 2010 roku.
Chyba nikt nie spodziewa się, że w świetle kryzysu finansowego i realizowanej już (w końcu) budowy Galerii Ostrovia oczekiwać można ambitniejszego i większego projektu? Czy nie lepiej było otworzyć dla innego inwestora teren byłej Rzeźni? Ten dysponując nieporównywalnie większym kapitałem z pewnością byłby skłonny w szybszym tempie zrealizować swój projekt, tym bardziej że gotowość taką sygnalizuje już od dawna.
Z zapomnianych projektów warto wspomnieć też o stadionie miejskim, którego gruntowna modernizacja na dobre utknęła w martwym punkcie. Przechodząc tamtędy w niedzielę żal było patrzeć jak to co mogło być wizytówką miasta niszczeje w tak zastraszającym tempie, a w chwili obecnej nie ma nawet cienia nadziei że lepsze dni dla stadionu nadejdą niebawem.
Tylko z powyższych przykładów wyłania się jasny i czytelny przekaz: w Ostrowie nadal więcej opowiada się niż robi. Przedwcześnie ogłasza się sukcesy, które potem przekształcają się w spektakularne klęski, robi się szum, wokół niepewnych inwestycji powodując u mieszkańców irytację i wzrastające niezadowolenie, a można temu w prosty sposób zapobiec. Urzędnicy, jeśli szykujecie większy projekt, rozmawiacie z potencjalnym inwestorem poczekajcie trochę aż i wasze emocje opadną, nie informujcie przedwcześnie o niepewnych projektach. Unikniecie tym samym naszej irytacji, a Was nikt nie posądzi o nieudolność.
Komentarze (3)
Dodając komentarz na Ostrów-Wielkopolski.info zgadzasz się z Warunkami korzystania z serwisu. Jeśli twój komentarz nie wyświetli się natychmiast po dodaniu, poczekaj cierpliwie na jego publikację.
3 komentarzy
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.
Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Artykuł przedstawia tylko jedną stronę medalu – niezrealizowane inwestycje. Spójrzmy też na sukcesy:
- remont i adaptacja synagogi, która od wielu lat straszyła, teraz pięknieje i ma szanse stać się symbolem miasta gdyby nie urzędnicy to nadal by niszczała więc pisanie o ich nieudolności jest nadużyciem, nie na wszystko mają wpływ.
- remont i budowa ulic o strategicznym znaczeniu( Staroprzygodzka, Osiedlowa, Wylotowa). Budowa ulicy Wylotowej ma na celu otwarcie terenow gdzie mają powstać miejsca pracy po to, żeby Ostrowinie mieli gdzie zarabiać pieniądze, które potem mogą sobie wydawać w galerii handlowej.
- budowa mieszkań dla "zaradnych" i "systematycznych"
- Piaski-Szczygliczka: z których korzystają nie tylko Ostrowianie bo widuje tam rejestracje nie ostrowskie co bardzo cieszy bo oznacza to napływ pieniędzy.
- budowa kompleksów sportowych
- budowa zakładów przemysłowych przy ul. Wrocławskiej
- modernizacja OCK
Tak więc osobiście proponuje bardziej obiektywnie przyjrzeć się sytuacji w mieście i ocenić zmiany. Nie twierdze, że wszystko jest super ale nigdy nie jest tak ze są same sukcesy. Szkoda oczywiście wymienionych w artykule inwestycji a to, że urzędnicy informują mieszkańców o planach nie jest niczym złym.
Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej optymizmu
Komentarz by Grzegorz — 19 lipca 2010 @ 18:40
Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że autora albo dawno w Ostrowie nie było albo jest, co gorsza, do Ostrowa uprzedzony. Ilość inwestycji realizowanych(mam tu na myśli również drogowe) znacząco przewyższa ilość tych które nie doszły bądź nie dojdą do skutku. To, że nie powstanie DRUGA w mieście galeria lub KOLEJNE osiedle mieszkaniowe nie ma według mnie większego znaczenia dla Ostrowa. Jak już kolega wyżej wspomniał więcej optymizmu i obiektywizmu. Pozdrawiam
Komentarz by Paweł — 26 lipca 2010 @ 03:39
Witam po przerwie urlopowej
Panowie, doczytaliście ten artykuł do końca? On nie jest o tym, że w naszym mieście jest źle, czy o tym że nic się tutaj nie dzieje. Widzę, doceniam i jestem zadowolony ze zmian, które zachodzą w Ostrowie, a przykłady dużych inwestycji wykorzystałem dlatego by uwypuklić to co w działaniu urzędu miejskiego jest nieprawidłowe. Jak napisałem w jednym ze wcześniejszych artykułów:
W Ostrowie panuje dziwnie przekonanie, że jeśli już coś robią albo planują zrobić to trzeba się z tego tylko i wyłącznie cieszyć, nikt (poza Ostrów-Wielkopolski.info
) nie próbuje komentować czy oceniać pomysłów/planów, zwracać uwagi że coś można zrobić inaczej, a czasem lepiej.
Mam pewną propozycję: żeby pokazać, że zarzuty o brak obiektywizmu, optymizmu, stronniczość czy jakiekolwiek uprzedzenia są bezpodstawne proponuję byście (albo byśmy) przygotowali artykuł o zrealizowanych planach lub po prostu listę gromadzącą to wszystko w jednym miejscu, a ja opublikuję to na Ostrów-Wielkopolski.info, co Wy na to?
Komentarz by tig3r — 26 lipca 2010 @ 12:12